Mensa Polska - GR Kraków

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Wydarzenia Wyjazdy Spotkanie w Krakowie

Spotkanie w Krakowie

Email Drukuj PDF

Przebiegało w miłej i przyjacielskiej atmosferze, wspieranej i stymulowanej jedenastoma dzbankami wina oraz kilkoma tackami sera (Winiarnia przy ul. Pijarskiej oferuje wina z całej Europy i nie tylko). Choć większość obecnych stanowiła "ekipa" z Lądka, to przybyły także osoby należące do Mensy od niedawna, jak i członkowie o stażu kilkuletnim. Oprócz krakusów powitaliśmy reprezentacje miast: Gliwic, Warszawy i Wrocławia. Nieobecna ciałem, ale (wierzymy w to głęboko) obecna duchem była także reprezentantka Rzeszowa.
Szczególnie wyczekiwany Michał - Naczelny Pasibrzuch Mensy, mimo spóźnienia, zgromadził wokół siebie grupkę wiernych kibiców i miłośniczek (zdjęcia rozwodowe do wglądu, negatywy do nabycia za rozsądną cenę). Oczywiście podnoszono wiele istotnych zagadnień, a głównymi tematami były:
1) forty,
2) zamki,
3) twierdze,
4) ruiny fortów,
5) ruiny zamków,
6) ruiny twierdz.

Jak okaże się później, będzie to miało duży wpływ na dalszy przebieg spotkania. Michał wystąpił również w roli oficjalnej jako koordynator SIGu, udzielając nam kilku rad odnośnie utworzenia Korespondencyjnego Oddziału Gadatliwych Głodomorów w Krakowie.
Teraz ad rem. Po pewnym czasie Michał został wspólnymi siłami namówiony na praktyczną prezentację teoretycznych rozważań odnośnie fortyfikacji na przykładzie Wawelu. Ruszyliśmy więc prawie drogą królewską, czule żegnając się z osobami podążającymi w objęcia Morfeusza. Dla nich wieczór się kończył, dla pozostałych - dopiero się zaczynał. Jednakże już na Rynku zgubiliśmy Tomka. Poszedł na zakupy i mimo zintensyfikowanych działań poszukiwawczych, podjętych z naszej strony, został uznany za zaginionego. Przebolawszy tę stratę, kontynuowaliśmy nasz marsz (?) w z góry upatrzonym kierunku. Nie powiodła się pierwsza próba zdobycia żywności w Pizza The Hut. Konieczne stało się natomiast odnalezienie Michała, który preferował towarzystwo pewnej letniej (nie nieletniej) kobiety (wymiary i namiary znane autorowi). Spowodowało to odchylenie od założonego kierunku marszruty. Szczęśliwi z ponownego połączenia grupy (my tak, ale czy Michał?) puściliśmy w niepamięć nasz pierwotny cel spaceru i mijając Wawel wróciliśmy do McDonalds'a odległego od punktu wyjścia o trzy rzuty beretem. Warty podkreślenia jest fakt, iż w tym przybytku amerykańskiego jedzenia ze smakiem objadał się frytkami także prezes SIGu Smakoszy Dyskusyjnych (!) - lektura nadobowiązkowa film pt. "Skrzydełko czy nóżka". Następnie ruszyliśmy na imprezę, która wg. naszych ustaleń miała odbywać się na końcu ulicy Długiej (nazwa znacząca). Po przybyciu na miejsce okazało się, że wszystkie światła w inkryminowanym mieszkaniu były wygaszone, wobec czego wróciliśmy na Rynek. Tu przysiedliśmy na chwilkę, aby się napić (soku). Chyba też słyszeliśmy Tomka. Michał uzyskał naszą obietnicę urządzenia mu pobudki o godzinie 6:00 (w co chyba nie do końca uwierzył, na swoje nieszczęście) po czym udał się na w pełni zasłużony odpoczynek.

Pozostała nas tylko czwórka, z czego trzy osoby wybrały się oglądać wschód Słońca spod Kopca Kościuszki (czwarty obywatel odpłynął w niebyt - tj. sen). Po ponad godzinie, wobec namacalnych dowodów (słońce na niebie) uznaliśmy, że wschód Słońca odbył się zgodnie z odwiecznym planem. Następnie pojechaliśmy przywrócić Michała do świata żywych. Po wspólnym posiłku regeneracyjnym w barze WARSu (co uznać należy za pierwsze spotkanie głodomorów galicyjskich) Michał uczynił w terenie zadość wcześniejszej obietnicy wykładu o fortyfikacjach, jednak wobec pojawiających się u nas pierwszych objawów drobnej senności (bynajmniej nie z powodu wykładu) zadecydowaliśmy o wycofaniu się do naszej bazy wypadowej. Po pożegnaniu Michała i wyekspediowaniu go na dworzec, piszący te słowa jako ostatni z Mensan uczestniczących w spotkaniu zapadł w głęboki sen.

PS. Po obudzeniu wpadliśmy na pomysł powołania SIGu Rekordów Mensy. Pierwszym będzie najdłuższa impreza (od 18:00 do 10:00 - szesnaście godzin).

Michał Sowa

Zmieniony: Sobota, 13 Grudzień 2008 19:21  



Ostatnia modyfikacja:Czwartek 01 Grudzień 2011, 09:34 | copyright 2008 by BioSys